Zima z przysłowia sprawdza się. Mamy luty, a więc: "Gdy w lutym mróz mocno trzyma, będzie krótka zima", "W lutym śnieg i mróz stały, w lecie będą upały" I o takie przysłowia ludowe nam chodzi - niech się sprawdzają w 100 procentach. Przypomnieliśmy sobie prawdziwą suwalską zimę, jest przy tym trochę uciechy i potu przy odśnieżaniu. A co do uciech i pociech to mieliśmy u siebie na dwa tygodnie naszą wnusię Oliwię z Gdyni i to w momencie kiedy można było lepić najpiękniejsze bałwany...
Wszystkie nasze futerkowce wolą ciepełko z kominka i na zimę spoglądają z okiennego parapetu. Pomimo pandemii mamy gości - na podwórko zaglądają kuropatwy, sarny do sadku, a po nocy w obejściu widzimy na śniegu ślady kun, czy lisów. Pomagamy nie tylko fruwającym gościom, ale staramy się się też dokarmiać w obejściu naszych czworonożnych przyjaciół. Na zdjęciach przewija się krótka zimowa historia naszego gospodarstwa, by poczuć gęsia skórkę pokazujemy przy okazji naszych rodzinnych morsów - Martę i Andrzeja. Patrząc na ten zaśnieżony krajobraz myślimy o tym co o przyszłym lecie mówi przysłowie ludowe, bo dla tych letnich upałów nad naszym jeziorem warto pzetrwać te mrozy. Przy okazji mała uwaga do naszych stałych gości i przyjaciół - w kalendarzu rezrwacji na lato 2021 robi się coraz ciaśniej, prosimy o przyśpieszenie decyzji o wyborze terminów urlopowych. Powoli przygotowujemy się do sezonu z optymizmem, którego również wszystkim życzymy.
Do usłyszenia i zobaczenia
Maja i Krzysztof