To co pokazuje zdęcie to najprawdziwsza prawda. Kilka dni temu zebraliśmy pół reklamówki maślaków. Wiemy, wiemy, reklamówka nie przystoi dla prawdziwego grzybiarza - ale nikt się nie spodziewał, że jakikolwiek grzybek się znajdzie i koszyczek został w domu. Deszcze uczą się padać, z rana ścielą się mgiełki, jest ciepło i zaczyna w niektórych częściach lasu pachnieć grzybnią. Grzyby już tuż, tuż.
Damy znać na tej stronie - kosze i inne atrybuty grzybiarza winny być w pogotowiu. U nas wszystko przygotowane. W tym roku nie będzie niewygodnego suszenia po pokojach - przygotowaliśmy odpowiednie pomieszczenie do segregowania, suszenia i marynowania grzybowych zbiorów. Puszcza Augustowska, okoliczne laski... i my czekamy. Zaglądajcie na naszą słoneczną stronę.
Póki co smacznego - wróć - do zobaczenia :)
Ps. Musimy przyznać, że grzyby w tym roku smakują wyjątkowo :)