Zwierzakom udostępniamy noclegi bez opłat - oto dowód. W naszym sadku nocuje sarna, której najwyraźniej jest u nas lepiej niż z rodziną, która "wynajmuje" na nocleg bagienko za naszym gospodarstwem. Nasz nocny lokator śniadania nie zamawia, ale Maja serwuje miłemu gościowi jakieś smakołyk - jabłuszka, marchewki... :) Nigdy nie widzieliśmy jak się ze snu budzi sarna - teraz wiemy, że zanim dobrze otworzy oczy to musi wyprostować kości i porządnie się przeciągnąć... zupełnie jak my - ludzie. Później dołącza do rodzinnego grona i tak jest co noc.