Pogoda nam sprzyja, przez brak śniegów, mrozów mamy więcej dni na pełniejsze przygotowanie się do sezonu. Goście dopytując się już o terminy coraz częściej przypominają nam o zbliżającym się sezonie wypoczynkowym.
W tym roku skończymy wymianę podłóg i drzwi, zmieni się również wystrój wnętrz niektórych pomieszczeń. Budynek zwany "Gliniakiem" też się "wybielił" od zewnątrz i w sezonie będzie służył po części jako tzw. łazienka polowa, oraz przyjmie funkcję przechowalni rowerów i innych rzeczy, które często niepotrzebnie na czas wypoczynku zabierają tylko miejsce w samochodach lub pokojach gościnnych, a przydają się sporadycznie. W stodole - jak to w stodołach bywa - przez nieszczelności tych budowli w dni wietrzne hulał wiatr co utrudniało podawanie posiłków i psuło klimat tego miejsca. Uszczelniliśmy ściany stodoły i przygotowujemy więcej miejsca na inne cele rozrywkowo - kulturalne naszych gości... Takiej pogody jaka się trafiła w tym roku to nawet w snach byśmy nie wyśnili. Rok temu jezioro zamarzło na poczatku lutego i mieliśmy nadzieję, że będzie tak i w tym roku, niestety... Plany koszenia trzciny na pokrycia dachowe wiatek przełożymy raczej na dalszy plan. Tak to już bywa, że nie można przewidzieć wszystkiego... Trochę zadziwia szybkość zmian w przyrodzie - jeszcze dziesięć lat temu stąpaliśmy po ponad mertowej warstwie przezroczystego lodu, teraz o tej porze można pływać łódką po całym jeziorze. Obecne warunki pogodowe pozwalają na więcej wyobraźni i powodują mniej zazdrości wobec południowców. Prawdopodobnie nie będzie nam jeszcze dane uprawiać cytrusy, ale winogrona mogą zamienić się w lepsze wino. Zapasy drewna na przyszły sezon grzewczy muszą być jak na razie zorganizowane :)
Pozdrawimy wszystkich bardzo słonecznie ze Słonecznego Stoku i do zobaczenia.
Maja i Krzysztof