Pożyjemy – zobaczymy – Поживём – увидим, mówi rosyjskie przysłowie. Spodziewaliśmy się większych ułatwień, możliwe że trzeba się cieszyć i z tych ustaleń, które wynikły ze spotkania dwóch potężnych machin biurokratcznych, zawsze mogło być gorzej. Pożyjemy, zobaczymy i poczekamy - możliwe że rygory ruchu przygranicznego zostaną jeszcze bardziej uproszczone. Poniżej link do świetnego tekstu Krzysztofa Matysa na WP w którym autor wyjawia meandry bezwizowego odwiedzenia naszego sąsiada, gdzie legalnie na własne oczy można zobaczyć produkcję bimberku i spróbować tegoż polepszacza nastroju..., oczywiście na dobry początek bo innych znacznie ciekawszych atrakcji Białoruś ma bez liku :) Białoruś otwiera się na świat