Nasi goście często korzystają nie tylko z sadu, ale i z warzywnego ogrodu okraszając poranne śniadanie szczypiorkiem, sałatą, ogórkiem, czy innym świeżym warzywkiem. Przy każdej kwaterze rosną też zioła z których korzystają na co dzień. Piękny poranek fajnie jest zacząć herbatą z zerwnej przed chwilą mięty...
Właśnie mięta przy kwaterze drugiej nie przestaje nas zadziwiać. Rośnie do dziś i nawet 10 - cio stopniowe mrozy - jakie u nas już bywały w niczym jej nie przeszkadzają. Nazywamy ją zimową, zaczarowaną, syberyjską poszczypujemy co jakiś czas na herbatkę i czekamy jak długo jeszcze... To zaciszne miejsce musi mieć swoją "cieplarnianą tajemnicę", bo i białe winogrona w tym miejcu dobrze się mają, wcześnie dojrzewają i wybornie smakują :) Ci z Was co się wybiorą do nas na wypoczynek na pewno ich spróbują tak jak i zaczarowanej mięty. Przed chwilą zrobiłem zdjęcie miętowej herbatce w przedświątecznej atmosferze, bo dziś wnusie Partyś i Domiś pieką ozdobne pierniczki na choinkę, po którą jutro wyruszymy do lasu. Pozdrawiając życzymy wszystkim spokoju i pogody w ten przedświąteczny gorączkowo - zakupowy czas. Podobno im skromniejsze tym piękniejsze są święta.