Lato. Chociaż jeszcze trwa, to po cichu szapcze nam - do zobaczenia za rok. Słoneczniki pochylają głowy, zamilkł pod lasem krzyk żurawi i klekot z bocianiego gniazda. Machamy na pożegnanie i zapamiętujemy uśmiechnięte twarze naszych wspaniałych gości - do zobaczenia za rok. Robi nam się coraz smutniej na duszy. Pozostaje nadzieja, koniec zawsze oznacza początek czegoś nowego...
Chłodniejsze noce, rześkie poranki i kojące w dzień nasze zmysły ostanie ciepłe promienie dojrzałego lata. W ciszy i spokoju najlepiej można na sobie doświadczyć tej cudownej przemiany w przyrodzie jaką nas obdarowuje natura. Kontakt z przyrodą jest najprzyjemnieszym ze sposobów pożegnania lata. Resztki urlopu, zaległe wolne? Właśnie teraz jest ten ostatni czas by podładować nasze siły na następny rok.
A kobitki w kuchni czekają na chłopaków z grzybkami. Piątkowe przedpołudnie - najlepsza pora na grzyby. Mało ludzi w lesie to więcej kapeluszy w koszyku. Już na miejscu, w Puszczy Augustowskiej mała korekta przedwczesnych wniosków - mało ludzi to mało grzybów, więcej ludzi w lesie to jeszcze mniej grzybów ;-)
Ostatnio gościł u nas Zygmunt Besler - artysta fotograf, członek Fotoklubu Rzeczypospolitej Polskiej. Sejneńszczyzna wydała mu się miejcem godnym oka artysty. Przybył tu też jak fotograf do fotografa. Wspólnie w niedzielne popołudnie przemierzyliśmy "litewską" część Sejneńszczyzny. Powstało wiele zdjęć, z których zapewne Zygmunt złoży kolejną wspaniałą diaporamę. Czekamy.
Goście z południa Polski - Kasia i Grzegorz nazwali Półkoty i okolice "Małą Toskanią". Myślimy, że mają rację. Pierwsza szybko znikająca o poranku mgła to znak, że to półmetek lata. Początek zbioru płodów - żniwa. Nasyćmy jeszcze nasze zmysły zapachem i kolorami dojrzałego lata, zanim pozostaną jedynie w naszej pamięci i na fotografiach.
Ciepły południowy wiatr, ciepła woda, półmetrowe fale, niemal morski szum fal... Przez "sztormową niepogodę" rolnicze żniwa i część wakacyjnych imprez w okolicy odwołana. Natura swoich spektakli nie odwołuje. Przyjemnie jest poczuć trochę morza nad jeziorem. Obeznanym z wodą to była czysta przyjemność. A wieczorem kolejny spektakl zachodu słońca z bocianami na pierwszym planie.
Rozgrzane ciało w upalne dni można zanurzyć w chłodną toń jeziora, a duszę? Rozgrzanej duszy należy się "kąpiel kulturalna" Dziś Letni koncert Orkiestry Klezmerskiej Teatru Sejneńskiego - sobota, 28 lipca, o godzinie 20:00 Informacja szczegółowa na stronie "Pogranicza" Jutro (29.07.2012) o godz. 18.00 Dni Sejn a o godz. 20.00 w Maćkowej Rudzie w posesji Andrzeja Strumiłły spotkanie z kompozytorem Krzysztofem Pendereckim. Już od 28 lipca na swój program koncertowy zaprasza Letnia Filharmonia aukso". Muzyka organowa w chłodnych murach sejneńskiej bazyliki to coś dla ducha i ciała - info OK Sejny
Najbardziej przechlapane przez pogodę mają dzieciaki. Nie dość, że środek lata, wakacje to jeszcze rodzicielski "prykaz" - możecie maluchy tylko pomoczyć nogi... Ale od soboty ma to się zmienić, wraca prawdziwe lato. A zatem przez cały dzień wymarzona plaża z przerwą na nietypowe zakupy i trochę rozrywki na Jarmarku Dominikańskim w Sejnach. A może ktoś woli jednodniowy wyjazd do Wilna i Trok, bo właśnie w sobotę można się wybrać na zbiorową wycieczkę z miejscowym przewoźnikiem na Litwę w przystępnej cenie.
Ostatnie prognozy pogody nie są najlepsze. Czy da się wypocząć w pochmurny czas. Myślę, że tak, jeśli w pobliżu jest las. Piękne fotograficzno - nastrojowe światło, intensywne, przyjemne zapachy i zupełny brak napastliwych owadów jest kluczem do rozbrojenia naszych zmysłów. Wspomnieniem i okrasą leśnej kontempacji w zimowy czas mogą stać się zebrane kurki w zalewie octowej. Co sądzą znawcy leśnego spa na ten temat, przecztacie na EkoNews
Dwa ostatnie dni trochę burzowe. W dzień piękne słońce i plażowe temperatury a w nocy ochłoda. Ten spektakl na niebie odbył się późnym popołudniem, nasi goście mogli mu się przyjrzeć bezpiecznie z naszego gospodarstwa. Grożnie wyglądające fronty burzowe "atakowały" nas z trzech stron. Wyjątkowa sceneria dla fotografów.