Zapraszamy do wypoczynku u nas na Słonecznym Stoku w tzw. "wekend Bożego Ciała". Są jeszcze wolne miejsca. Prosimy też o uwagę w temacie rezerwacji wakacyjnego wypoczynku u nas, by uniknąć nieporozumień.
W maju z pogodą bywało różnie. Na zlocie motocyklowym klubu motocyklowego "Rysie" z Sejn jak na majową huśtwkę było ładnie, szczególnie dnia drugiego. Dyskretnie podglądnąłem zabawę "Rysi" i "Rysic".
Tak mówi ludowe porzekadło. Termometry nad ranem mroziły nie tylko krew w żyłach, a tak pięknie zaczęły kwitnąć sady. Jedynie słońce nie zawiodziło, świeciło wytrwale przez całą majówkę.
Same przyjemne wydarzenia w jednym czasie na Słonecznym Stoku. Święta wielkanocne i chrzest Oliwki w otoczeniu bieli kwitnących śliw, delikatnnej zieleni i w słonecznej pogodzie. Przebudzona przyroda rozwija się w przyspieszonym tempie - wygląda na to, że przygotowuje się na majówkę. Pewnie stara się nadążać za nami, bo my również nabraliśmy przyśpieszenia przed majowym weekendem :)
Wiosna przynosi pytanie o tajemnicę odradzania się natury. A ten mały słoiczek tę tajemnicę cudownie odkrywa. Słoiczek jest tutejszy – półkocki. W słoiczku zamknięte jest SERCE półkockiego chleba. A odrodzenie od serca właśnie się zaczyna.
Informujemy naszych gości, że są zajęte wszystkie miejsca w terminie 2 - 4 maja. Zapraszamy serdecznie na wypoczynek w nastepne majowe weekendy wśród zieleni, ciszy i filharmomii przyrody.
Po raz pierwszy tej wiosny w niedzielę wybraliśmy się do lasu. Trzeba zlustrować kilka własnych drzewek i zobaczyć co robi wiosna wśród drzew. Przy okazji też można obejść całą wieś leśną wędrówką. Nasi goście może przypomną ubiegłoletnie wędrówki po "Chwojniaku" i jego sosnowy zapach. Jeszcze nie ma pędów sosnowych z których robimy syrop na wszelkie dolegliwości grypopodobne.
Dziś o ósmej z rana telefon od żony - przyleciał bociek. Usiadł na gniazdo na stodole i zaklekotał - jestem! Taka niespodzianka w posępny deszczowy poranek! W ubiegłym roku na naszą stodołę usiadł bociek dopiero dziesiątego kwietnia. Dzisiejszy gość wyglądał na bardzo zmęczonego, mokry, z lekko opuszczonym skrzydłem. Domyślamy się, że jest szczęśliwy po zakończeniu trudnej i długiej podróży. My się też cieszymy, bo zgodnie z ludową przepowiednią oznacza to jedno - szczęście i pomyślność nam i naszym gościom.
Jest to eksplozja najbardziej przez wszystkich oczekiwana. Wybucha wspaniałymi odcieniami zieleni, feerią kwiecistych barw w których zatracają się nasze zmysły. Początek wiosen – astronomicznej i kalendarzowej już za nami. Na Słonecznym Stoku mamy co najmniej dwutygodniowe wiosenno – rozwojowe opóźnienia w stosunku do reszty kraju, ale coś za coś. Wiosenne przyśpieszenie, które nadejdzie jest dosłownie widać i czuć o wiele wyraźniej niż gdziekolwiek indziej. No i te niebo – nasi Goście powtarzają, że tak pięknego nieba z namiastką błękitów północy nigdzie nie zobaczysz.
W Półkotach wszyscy wypatrują wiosny, ale koty są w tym najlepsze, bo potrafią wejść najwyżej. To koteczka Fiki plotkę o nadchodzącej wiośnie rozpuściła pierwsza wśród zwierząt. Po reakcji szerściuchów wiedzieliśmy, że coś się dzieje. Rzeczywiście, pogodowe zmiany zwierzęta lepiej rozpoznają niż Krecik w telewizji. Jak nasze koty śpią otłogiem w czasie, kiedy powinny rozrabiać, to oznacza, że zmiana pogody tuż, tuż, a gospodyni domu też wie, że za chwilę będzie bolała ją głowa.